Cry of Fear

  Fajne
RECENZJE
11 czerwca 2014
przez:
Falwack
 
399202

Z początku dodatek do pierwszej części half life, przerodził się w pełnowymiarową, osobną grę, która wystraszy każdego. Dzisiejszą moją recenzowaną grą będzie Cry of Fear. Zapraszam.

Garść informacji ogólnych.

Cry of Fear jest to gra typem przypominająca Amnesie. Jest to typ survival horror. Wyprodukowany przez Team Psykskallar. 25 kwietnia 2013 roku dostępna za darmo na platformie Steam.

Fabuła.

W grze wcielamy się w postać Simona, który został potrącony przez samochód i budzi się w nieznanej mu ulicy. Dostał sms’a od mamy, żeby wracał do domu bo się o niego martwi. Gracz musi przebyć mnóstwo miejsc, żeby do tego domu się dostać. Po drodze spotyka kilka bossów i min. kluczową postać w grze tzn. “doktorka”, za którym (w Chapterze 2) wyruszył w pogoń. Pod koniec gry okaże się pewna sprawa, jednak nie chcę nikomu psuć zabawy.

Horror, czy nie horror?

Jak najbardziej horror. Nie można tu mówić o tym, że gra nie jest straszna. Ta gra przestraszy każdego. Sam klimat już straszy. Przechodzenie przez ciemne uliczki miasta, wyskakujące znikąd na twarz potwory, aż w końcu… potwory z piłą mechaniczną biegające jak szalone, których nie da się zabić. Ta gra to esencja horroru, jak i trochę choroby psychicznej. Ja sam bałem się przechodzić dalej te grę, po spotkaniu owego potwora z piłą, ale przełamałem się i udało mi się.

Co do strachu, macie zagwarantowane, że będziecie krzyczeć i wybiegać z pokoju zamykając się w toalecie. Gra doprowadzi was do takiego stanu już w pierwszych 5 minutach gry, a to co będzie się działo dalej…

Ocena

Jeśli chodzi o te grę, to dałbym jej 10/10 z miejsca. Jednak trzeba to jakoś mniej więcej opisać. Jak już wspomniałem wyżej – sam klimat 10/10 – mroczne ulice, do tego pasująca do danego miejsca muzyka, idealnie stworzony klimat horroru. Muzyka – 10/10, nic dodać nic ująć. Idealnie dobrana. Strach – 10/10, nie ma sytuacji w tej grze żeby się nie bać. Nawet jak będzie spokojnie ty i tak się boisz. Grafika – 10/10.

Nic dodać, nic ująć. Ogólna ocena – 10/10. Moim osobistym zdaniem, Cry of Fear bije na głowę Amnesie.

 

Recenzja wyszła mi dość krótka, sama fabuła też opiera się na jednej rzeczy – dojściu do domu. Jednak jeśli jeszcze nie grałeś w Cry of Fear, to natychmiast go pobieraj, a gdy zrobi się ciemno na dworze, zgaś światła w pokoju, załóż na uszy słuchawki i zagraj w Cry of Fear.

 

Pozdrawiam, Falwack

Komentarze

2 responses on “Cry of Fear

  1. Graczowi cały czas towarzyszy uczucie zaszczucia, niepewności i grozy. Deweloper skupił się na budowaniu klimatu przez wszechobecną ciemność, rozświetlaną jedynie nielicznymi źródłami światła, a także latarką wbudowaną w telefon komórkowy. Duży wpływ na odbiór gry ma minimalistyczna oprawa dźwiękowa wpasowująca się w klimat gry.

Dodaj komentarz